"Prezydencie, podpisuj". Tusk zaapelował do Nawrockiego
Premier Donald Tusk spotkał się w poniedziałek z szefem rządu Królestwa Norwegii Jonasem Gahrem Storem w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Dęba-Lipa.
Tusk zwrócił się do Nawrockiego. Chodzi o ustawę wdrażającą SAFE
Szef rządu mówił m.in. o programie SAFE.
– Przestańcie robić sobie i ludziom wodę z mózgu. To są pieniądze, które mają służyć polskiej obronności, polskiemu przemysłowi. Wszyscy, którzy chcą to zablokować, przeciw temu chcą protestować, działają przeciwko polskiemu interesowi, przeciwko najważniejszej sprawie, jaką jest bezpieczeństwo Polski i całego kontynentu. Także przestańcie – powiedział, zwracając się do opozycji.
Donald Tusk zwrócił się także do prezydenta Karola Nawrockiego, mówiąc: „Prezydencie, podpisuj, nie ma co tutaj zwlekać i dyskutować, bo od tego zależy los w przyszłości Polski”.
– Bezpiecznej Polski, a także przyszłość dziesiątek i setek polskich firm na terenie całego kraju – dodał.
Wątpliwości wokół SAFE
W czwartek Senat przegłosował poprawki do ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Poprawki zapewniają m.in., że pożyczki z programu nie będą finansowane z budżetu MON, a także wprowadzają obowiązek kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej wykorzystywania środków.
W ramach unijnego programu SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 mld euro. Są to jednak pieniądze z pożyczek. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. środków ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Takie deklaracje nie zostały jednak nigdzie zapisane.
Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu wojskowego, przede wszystkim w europejskim przemyśle. Polska opozycja ocenia, że na SAFE skorzystają głównie Niemcy.
Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.